„Nie patrz na mnie” (8)

Historia bardzo podobna do wielu innych,ale z innym schematem działania.Był cieply wiosenny wieczór,a moja krew zaczęła buzować podpowiadajac,ze to już czas aby wyjść do klubu.Wybralem się tam z kolegą,który kobiety traktował całkowicie inaczej ode mnie i prosił mnie abym nie był sobą tego wieczoru i to automatycznie odslonelo nowe pole manewru. Pierwszy raz w życiu życiu klubie wiekszosc czasu przegadalem niz przetanczylem. Podszedłem do jednej z kobiet i poprosiłem o taniec,najwidoczniej wpadliśmy sobie w oko,bo od razu nasz taniec przeobrazil się w niesamowitą rozmowę,która chyba zapamiętam do konca życia.To był jedynyny taki moment w życiu,gdzie kobieta bardziej imponowala mi inteligencją niż wyglądem i tu sobie zdałem sprawę,ze kobiety są dużo sprytniejsze niż nam mężczyznom się wydaje,ale nie tak sprytne jak same myślą. Pogawedka obrala tak dobry tor,ze wpadłem na pomysł,aby ta noc była perfekcyjna i abyśmy nie zakończyli jej w łóżku.Ilez wspanialych historii milosnych poszlo na zmarnowanie tylko przez seks na pierwszym spotlaniu.Tak wiem czujecie zdziwieni ale resztę nocy przegadalismy przy stoliku,uśmiechając się do siebie i znając tylko swoje imiona,myśleliśmy czy ta historia dobiegnie dzisiejszy nocy. Niezapomne również swojej decyzji o ponownym powrocie na parkiet,pierwszy taniec niesamowicie energiczny,nie pamiętam tytułu,chciałem już wracać do domu,ale ona poprosiła mnie o ostatni taniec i nagle w zacząłem słyszeć dźwięki piosenki,która na długo czekała na moją aprobatę.”Nigdy więcej nie patrz na mnie takich wzrokiem” tak śpiewali Pudelsi a ja w rytm melodii wpatrywalem się w ogromne zielone i pełne nadziei i uczucia oczy owej kobiety. Po tym tańcu wróciliśmy do swoich domów,ale czułem niedosyt,chociaż chociaż głębi duszy czułem ze tak będzie lepiej.Zaczęliśmy się spotykać dość regularnie przez okres ok 2 miesięcy.A co jeżeli chodzi o seks? Oczywiście pojawił się w 2 tygodniu naszej znajomości,ale nie był tak perfekcyjny jak pozostała część naszej znajomości. Pisk i wrzask jaki wydawała podczas stosunku mógł odstraszac,darla się jak pewna znana piosenkarka podczas śpiewania hymnu w 2002.To i tak nie było najgorsze,najgorsza była jej gra wstepna,a raczej film poklatkowy. Za każdym razem,gdy chciała uprawiać seks oblizywala sobie palce,dla mnie to było strasznie obrzydliwe,ponieważ przypominała mi wtedy mojego nauczyciele który oblizywal palce z kredą podczas lekcji,gdy widział seksowną dziewczynę.No i rzecz kluczowa tak zwane opierdalanie galy,specjalnie użyłem tak wulgarnego stwierdzenia,aby oddać brak uznania tematu.Nigdy nie spotkałem kobiety ,która robiąc loda dotykala tylko grzybka.Było fatalnie. Dlatego właśnie czasami nie warto zaciągać kobiety do łóżka

Reklamy

„Siodło dla konia” (7)

Druga opowieść z serii Tinder. Myślałem,ze numerki w ubikacjach w barach to tylko filmowa sztuczka znanych reżyserów,aby pokazać wyuzdanie nastolatek.Nic bardziej mylnego.Umowilem się z tą dziewczyną na srode,więc byłem bardzo zdziwiony,gdy zaproponowała abyśmy poszli do baru i tak spędzili wieczór.Piła drink za drinkiem,ale wcale mi to nie przeszkadzalo;placilem i czułem ze coś się znajdzie. Gdy miała już mocno w czubie.Zaczęła gadać jakieś sprosne rzeczy typu „Czy to prawda że masz wielkiego kutasa” ja grałem swoją rolę,przysiadlem bliżej niej i zaczęliśmy się całować,było fantastycznie czułem się jakbym napil się wina po przebyciu całej pustyni jak katamaran ladujacy dryfujacy podczas burzy. Sama zaproponowała żebyśmy poszli do ubikacji jak to powiedziała „żebym ja tam odprowadzić”. To tak jakby Adama Małysza zapytać czy chciałby wygrać złoty medal na Olimpiadzie. W kiblu jak to w kiblu,wiedziałem że będzie ordynarnie. Ona bez zastowienia zaczęła zdejmować majtki dalej mnie calalujac,gdy już doszło do seksu zrobiło się bardzo niezręcznie ponieważ dziewczyna miała 161cm wzrostu,co nie ukrywajmy w pozycji stojącej podczas seksu nie jest dobrym pomysłem.Myślę że z boku wygladalem jak dzwonnik z Rotterdam pukajacy małego Frodo.

Takie numerki nie trwają dłużej niż 10-15 minut,oczywiście nie doszedłem,ponieważ wiedziałem że nie mozemy tam dłużej siedzieć bo nie wypada. Randka numer 2 z Tindera to połączenie rzeczy dziwnych z fantastycznymi.A z ta dziewczyna miałem romans który trwał prawie 2 miesiące.

„Może zmiana” (6)

To moglabyć znakomita historia miłosna,ale nic w tym rodzaju.To kolejna historia słynnej już rąbanki w wykoniu „włoskiego ogiera”. Moja dobra znajoma z która rzecz jasna spałem,chciała mnie zapoznac ze swoją koleżanką i zmienić moje nastawienie do kobiet. Jak się okazało był to zły pomysł, bo owa dziewczyna okazało wyuzdana zdzira i jak później mi tlumaczyla bo rozstala się z chłopakiem i szukała czegoś nowego. Spotkaliśmy się pierwszy raz w pewnej znanej restauracji w Częstochowie,rozmowa nudna, czułem, ze mogę nie podzialać,wyszliśmy na spacer na koniec pocalowalismy,ale nie był to pocałunek moich marzeń,zassala moje ustna jakby chciala zrobić mi malinke,ale to był dobry prognostyk przed drugą randka bo już wiedziałem że ciagniecie ma we krwi. Nie pomyliłem się,wybraliśmy do kawiarni blisko mojego domu, a potem już do mnie,zaczęło się od calowania a potem przeszliśmy do łazienki co było bardzo dziwne.Zdejmujac mi spodnie patrzyła na mnie bardzo ponetnym wzrokiem,mówię jest w porządku. Gala wysmieta, miała tak głębokie gardło ze mógłbym tam włożyć dwie duże czosnkowe bagietki. Jednak nie wszystko złoto co się święci. Po zdjęciu jej majtek oczom mym okazał się las i to wcale nie krzyży, lecz las włosów pod którymi krył się wesoły boberek czekający na kawał solidnego drewa do obrobienia. A że nie jestem osobą wybredna, to zgasilem światło i oddalem się chwili i choć chciałem zapomnieć o tym małym przyjacielu to nie mogłem, bo w głowie miałem wyświetlany sławny hit Internetu” O Ty chuju bobrze”

„Błędny schemat” (5)

Dzisiejsza opowieść różni sie od innych jedną malutką rzeczą,a mianowicie w tym seksie dało wyczuć się uczucie.To z pewnością nie była miłość,ale ilekroć myślę o tej kobiecie robi,mam tylko ciepłe wspomnienia.Był marzec 2018, pamiętam poszedłem do popularnej sieci barów w Częstochowie znajej szerzej jako „Biznes” ja pijąc drinka z grupą znajomych ona zaś raczaca się piwem jak się później okazało z najlepszą przyjaciółką. Poczułem ogromną chęć zwykłej rozmowy. Nie zawachalem się ani sekundy i do tej pory dziękuję Bogu,ze miałem odwagę podejść i powiedzieć jedno zdanie „Cześć mogę się przesiąść”. Udało mi się umówić z nią na kolację,potem kino i tak prawie codziennie przez 2 tygodnie, pomyślałem że to może być znacznie więcej. Nasza pierwsza butelka wina i muzyka Beatlesów przeminila się w najbardziej romantyczna noc mojego życia.Anielskie włosy i głos i to ciał,które do teraz doprowadza mnie do szalenstwa.Jest to jedyny seks,którego nie mogę porównać do czegoś ordynarnego;był zbyt magiczny,lecz co ja mogę wiedzieć o miłości majac 20 lat?! Wszystko to zakończyło się tym,gdy dowiedziała się o moich innych wypadach w bok.Czy żałuję? Żałuję,ze mnie na tym złapała. Nikt z nas nie ma skrzydeł,aby latać by wzbic się do gwiazd.Każdemu zdarzają się błędy,ale dzięki tym bledom udało mi się pokochać kobietę w grudniu 2019 o tej histori jednak nigdy tu nie powiem.Dzisiejsza historia może nie miała puenty,ale za to była z morałem,nigdy nie przedkladaj uczucia ponad seks.

„To tylko granica” (4)

Wiek to tylko granica? Czy 15 lat to dużo? Czy seks ze starszymi od siebie kobietami jest niestosowny? Co jest w złego w zrobieniu tego ze spokojną ,pełna niespełnionych fantazji seksualnych dojrzała kobieta?Na te wszystkie pytanie mogę odpowiedzieć tylko w jeden sposób; niech pierwszy rzuci kamień ,ten który nie marzył o numerku z nauczycielką,lekarka,prawcznika w czasach gimnazjum liceum! Przecież to sen,spełnienie marzeń. Dziś pierwsza właśnie taka historia.

Był 10 maja 2018,klub w którym jeszcze się nie zawiodłem.W klubie moja owczesna dziewczyna, trochę za dużo powiedziane moje bzykadełko,nie przeszkadzało mi to jednak w odkrywaniu jam ustnych innych niezbyt rozgarniętych kobiet. Postanowiłem jednak odpuścić i chciałem już wychodzić,gdy nagle moim oczom ukazała się Ona. Zauważyłem gdzieś w oddali swoją szansę.Ruszyłem jak Pudzian na Najmana, to była chwila; taniec-bar,bar-taniec, ok.godz3.00 zaczęliśmy rozmawiac była załamana faktem ze mam 20 lat bez oporu poprosiłem ją o dowód, rocznik 85, spełnia się mój sen pomyslalem.2 kolejki i zaprnowalem wyjście do mojej świątyni seksu.Nigdy nie byłem tak blisko wiedziałem że nie mogę to zepsuć,wszystko było perfekcyjnie,szybkie winko w sklepie,którego nawet nie zdążyłem otworzyc,bo już od progu mieszkania zaczęliśmy się calowac jak nastolatkowie,najbardziej namietne całowanie w moim życiu,szybka placówka i wiedziałem ze już czas wsadzić nóż w maslo.I nagle stała się rzecz,której nie mogłem długo wyrzucić z pamięci,a mianowicie jej piersi, z pięknych jedrych opadły.Wyobrażałem sobie dwa odwazniki dydajace na sznurkach,które obijaly mi twarz;były ogromne.Sam seks nie był najlepszy,ale gdy zrobiło się trochę bardziej ostro te same cycki zaczęły bić mi brawo,oszalalem dla nich. Chelpilem się tą chwilą.1,20h posuwania mamuski cos wspanialego.Po wszystkim pożegnała się i wyszła,nigdy więcej jej nie widziałem,ale nie musiałem,wiedziałem natomiast,ze te kobiety to maszyny stworzone do seksu. Nie zapomnę chwili gdy po wyjściu Pumy,zadzwonila moja dziewczyna i zapowiedziała wizytę.Wpadła rozwalajac,wszystko wokół,szukając dowód na zdradę,przedziurawila nawet paczkę prezerwatyw.Na wtedy jednak na to talnym luzie myślałem o parze bijacych mnie po twarzy cyckach.

„Studnia bez dna” (3)

Seks z Tindera przez wielu uważany jest za zły i obrzydliwy,a dla mnie była to tylko oszczędność czasu i pieniędzy.Zdecydowanie i zdesparowne kobiety szukające nowych doznań;lepiej nie mogły trafić.Opiszę łącznie 3 przypadki z Tindera wszystkie te 3 wydarzenie mialy miejsce w jednym tygodniu,ale dzisiaj skupimy się tylko na jednym.Był poniedziałek wieczór jak każdy inny,na dworze -9 stopni Celsjusza. Po pracy umowilem się na spotkanie z Tindera idąc z myślą 3-4 randki i może umieszczę piłkę w lewym okienku.Randka przebiegała w bardzo miłej atmosferze, znalezlismy wspólny temat;muzykę,więc zapronowalem abyśmy poszli do mnie napili się wina i posluchali trochę klasyki,zgodzila się. Po wypiciu butelki wina nim się obejrzałem było już po wszystkim,seks był tragiczny,czułem się jakby wiertarka udarowa,mieszala w gownie…Dziewczyna była rozbita jak schabowy w gospodzie u pijanego rolnika. Mimo to orgazm przeżyła dwa razy,ja niestety nie ,wolałem powiedzieć ze skończyłem niż dochodzic z dziewczyna która zamiast pizdy ma studnię glebinowa.

„Ostatni taniec na tej sali”(2)

Jeden z moich kolegów z którym spędziłem cały rok w pracy zaproponował wyjście do klubu w ktorym mialem 100% skuteczność. Ja poszedłem tam dla czystego fanu,on by budować swoją pozycję w relacjach ze swoją kobietą. Nie szedłem tam z przekonaniem,ze muszę coś wyrwać, powiem więcej wgl. nie chciałem tam iść,ale po wypiciu kilku kieliszków diametranie zmieniło się moje zdanie. Od razu po wejściu spotkałem kilka lokalnych szlaufow, jednak ile można? Od razu ruszylem na parkiet gdzie we trójkę bawiliśmy w miarę z klasą. Nagle pojawiły się jej koleżanki i tu wyczulem szansę na udany wieczór, jedna zaproponowala szklaneczke whisky w barze, po szklance whisky wygadala się ze ma narzeczonego i bardzo go kocha.Powiedzialem basta! Ileż zmarnownych drinków,ilez straconych chwil przy takich dziewczynach,po co idziesz do klubu „potanczyc” weź rozbieg i jebnij w ścianę,zgin i przepadnij.Wracajac do tematu odpuscilem ta dziewczyne,jednak pojawiła się druga,nie minęło 10 minut jak zaczęliśmy się całować od wyjścia dzieliły nas 2-3 drinki i 5 minutowa rozmowa. Tak też się stało.Ciekawostka jest to ze była to moja najwyższa kobieta z ktora spalem (186)ale to tylko mnie podkrecalo,niestety w łóżku nie było energi seks jak seks,ale fajerwerków nikt nie odpalil,a szkoda.Już rano poprawislismy nasz wczorajszy wyczyn i tu już można było zobaczyć iskierki,ale nie można zrobić ze zwykłej patelni wiru rzecznego,natury nie oszukasz. To była ostatnia ekskapada w Czestochowie,czy bywaly lepsze; tak. Ale co ruchalem to moje.